sobota, 14 grudnia 2013

Rozdział 94

---Miesiąc później---
Justin wraca jutro dopiero do domu bo niestety musiał lecieć, ponieważ nagrywał w innym państwie teledysk, więc go nie było. Ja byłam z naszym dzieciątkiem. 
Wstałam wcześnie rano, ponieważ Drew nie dawał spać. Poszłam do jego pokoiku i przytuliłam go i się go spytałam lecz wiedziałam, że nie odpowie czy tęskni już za tatusiem i czy jest głodny. Postanowiłam nakarmić go, a później pójść się ubrać.
 Drew wyglądał tak:

Był najcudowniejszym dzieckiem na świecie :)
Ja ubrałam się tak:

(Ubrałam tylko ten sweterek i leginsy, a resztę sobie odpuściłam)
Może trochę za ładnie ale stwierdziłam, że ciąża mnie aż tak nie postarzyła. Miałam 20 lat dopiero.
Drew grzecznie leżał  w salonie więc zrobiłam  sobie szybko śniadanie i poszłam do niego.
Po zjedzeniu zadzwoniłam do Justina:
Jus- Cześć skarbie!
J- Cześć!
Jus- Co tam?
J- A dobrze Drew grzecznie koło mnie leży.
Jus- Tęsknię za wami!
J- Jutro już będziesz! I trochę się nami zajmiesz!
Jus- No Pewnie!
J- Mam nadzieję, że nie musisz jechać do studia od razu co? 
Jus- Nie nie będę musiał, a poza tym chcę się wami nacieszyć:)
J- To dobrze!
Jus- A co synek robi?
J- Leży a co ma robić?
Jus- Nie wiem może śpi!
J- Nie jak chcesz to ci wyślę jego zdjęcie co?
Jus- OK 
J- Dobrze to papa później możesz zadzwonić!
Jus- Dobrze to kocham was papa :)
I zakończyliśmy rozmowę i wtedy wysłałam mężu zdjęcie synka.
Po jakimś czasie maluszek zasnął wtedy go zaniosłam do pokoiku . A ja miałam czas dla siebie więc trochę posprzątałam i zrobiłam obiad nawet zdążyłam go zjeść. Po południu odwiedziła mnie Carly. Trochę pogadałyśmy i poprosiłam ją czy mogłaby zostać z małym na godzinkę dwie bo bym chciała wreszcie zrobić z sobą porządek. Ona się zgodziła nawet się cieszyła. 
Pojechałam do salonu piękności. Moje włosy wyglądały tak:

Były bardzo ładne,
a moje paznokcie też były w lepszym stanie.
Gdy wróciłam do domu to Carly bawiła się z moim syneczkiem. Zrobiłam herbatę i się bawiłyśmy z Drew i gadałyśmy. Carly pojechała dopiero wieczorem wtedy poszłam się umyć i położyłam malutkiego spać, a później chwile pogadałam z mężem i sama poszłam spać. Następnego dnia obudził mnie już Justin, który trzymał synka na rękach. Ja się bardzo ucieszyłam, że już jest z nami.
Jus- Jak tam kochanie wyspałaś się?
J- Akurat tak udało się ale to dlatego, że ty jesteś!
Jus- To dobrze! Jesteś głodna?
J- Nie jeszcze nie!
Jus- Hmmm.. A czy ty czasem nie masz innej fryzury?
J- heh Tak mam! i Paznokcie też.
Jus- Wyglądasz pięknie. Miałaś czas na to?
J- Tak bo Carly była z naszym synalkiem :)
Jus- Aha :)
Wstałam z łóżka i chciałam się iść ubierać ale Jus powiedział:
Jus- A gdzie ty?
J- Idę się ubrać!
Jus- A nie czasem rozebrać?
J- Nie miałam na myśli akurat ubranie się!
Jus- Poczekaj chwilę czuję, że synek da nam chwilę wolnego:)
J- Co masz na myśli?
Jus- Ty wiesz co!
Wtedy zaczęliśmy się całować i przytulać. Justin delikatnie mnie dotykał i po kolei ściągał ze mnie ubrania. Było bardzo przyjemnie nawet Drew dał nam chwilę wolnego. Mogliśmy się trochę wyluzować.Po całym zdarzeniu leżeliśmy z malutkim w łóżku i gadaliśmy:
Jus- Dawno nie dochodziło do takich zdarzeń, prawda?
J- No nie dochodziło!
Jus- A jak ci sie podobało?
J- Z tobą zawsze mi się podoba <3 A tobie ja sie jeszcze podobam?
Jus- A dlaczego nie?
J- No nie wyglądam jak przed ciążą!
Jus- Dla mnie zawsze jesteś piękna przed czy po zawsze piękna :)
J- Jesteś kochany!
Jus- Wiem!
J- Jaka skromność!
Jus- heh :) Ciekawi mnie czy chciała byś mieć jeszcze jedno dziecko, co?
J- Na razie nie ale za rok może! 
Jus- Zapytam się za kilka miesięcy! 
J- Dobrze jak pytasz nie błądzisz!
Jus- Prawda!
Przez cały dzień byliśmy razem z dzieckiem i się bawiliśmy. 
---Ciąg dalszy nastąpi---
Krótki lecz jest :)

3 komentarze:

  1. Bardzo fajny pozdrawiam <3 Czekam na nn rozdział proszę dodaj jeszcze dzisiaj jeśli byś mogła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny jest ;***
    A jeśli chodzi o tę notatkę, którą zamieściłaś to myślę, że fajnie by było gdyby Jessica urodziła Justinowi kolejne dziecko, a Justin będzie musiał się niestety bardziej poświęcić pracy. A jessica będzie miała problemy ze swoją rodziną . Justin będzie ją w tym wspierał, lecz też już sam nie będzie wytrzymywał i po wielu kłótnach postanowią zrobić sobie przerwę od siebie, lecz po jakimś czasie zrozumieją, że nie mogą bez siebie żyć i wrócą do siebie. A na znak ogromnej miłości, którą siebie darzą odnowią swój ślub (nie wiem jak to się mówi gdy jakaś para odnawia przysięgę małżeńską) albo tak o :)
    No tak ja to widzę, ale to jest tylko moje zdanie oczywiście. Pewnie nie przypadnie Ci do gustu, bo ja nie potrafię pisać opowiadań :) Tylko takie na polskim to mi wychodzą :P Ale chciałaś propozycje to Ci jedną taką zaoferowałam ;P
    To więc czekam na kolejny równie ciekawy i romantyczny rozdział jak ten ;***
    Kocham Ciebie i Twoje opowiadanie i czekam z niecierpliwością ;*** <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze myślisz Anette DJ fajnie by było gdyby Natalia tak napisała <3 Masz dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń